Szybownictwo – o bujaniu w chmurach tylko dla myślących

Szybownictwo – o bujaniu w chmurach tylko dla myślących

Urodzony na ziemi i twardo stąpający po niej człowiek przez tysiąclecia marzył o swobodnym poruszaniu się w przestworzach. Zazdroszcząc wolności szybującym wysoko ptakom zaczął tworzyć konstrukcje, dzięki którym mógł doznać przeżyć ptakom podobnym. Latanie jest dzisiaj zjawiskiem powszechnym, jednak trudno mówić o poczuciu wolności będąc zamkniętym w metalowym odrzutowcu pasażerskim. Co innego lot szybowcem – statkiem powietrznym, który wykorzystując siły natury staje się jej integralnym elementem składowym.

Czym jest szybownictwo?
Dla jednych to hobby, spełnienie marzeń, możliwość sprawdzenia swoich możliwości i pokonania własnych ograniczeń, lęków, fobii. Dla innych szybownictwo jest odmianą rywalizacji sportowej, źródłem adrenaliny i satysfakcji – o ile kończy się sukcesem. Istnieje także spora grupa osób zawodowo związanych z szybownictwem. Należą do nich instruktorzy w szkołach działających przy aeroklubach, inżynierowie – konstruktorzy szybowców. Szybownictwo jest także źródłem dochodu dla podmiotów zajmujących się produkcją maszyn i ich wyposażaniem. Nie jest to wprawdzie wiodący obszar gospodarki, ale zważywszy na fakt, że dobrej klasy szybowiec może kosztować 150 – 200 tysięcy euro, producenci sprzętu nie skarżą się na swoje zarobki.
Najkrótsza definicja szybownictwa określa je jako latanie aerodyną zwaną szybowcem. Aerodynami nazywamy statki powietrzne bezsilnikowe.

Lot bez silnika, czyli jak szybowiec utrzymuje się w powietrzu?
Lot szybowca można porównać do ślizgu saniami ze stoku – przez cały czas szybowiec opada w dół, a o szybkości tego opadania decydują czynniki meteorologiczne oraz umiejętności pilota. Utrzymywanie się na znacznych wysokościach i osiąganie dużych dystansów jest możliwe dzięki wykorzystaniu siły nośnej powietrza.
Inicjacją lotu może być zepchnięcie szybowca ze stoku, poderwanie go do lotu za pomocą wyrzutni, wyciągarki lub małego samolotu, a dysponując odpowiednio długim pasem startowym można do tego celu wykorzystać samochód. Po starcie od wiedzy i umiejętności pilota zależy, jak osiągnięta przy wyniesieniu wysokość zostanie utrzymana i wykorzystana do osiągnięcia długiego dystansu. Obok mądrości i doświadczenia pilotom przydają się także intuicja, odwaga i zwykłe szczęście.

Szybownicy najczęściej wykorzystują prądy konwekcyjne, które powstają podczas słonecznej aury. Na szczycie prądu, zwanego kominem znajduje się śnieżnobiały, soczewkowaty obłok, po którym kierujący szybowcem rozpoznaje komin. Prąd konwekcyjny jest dla szybowców i ptaków niczym winda, która wznosi obiekty na szczyt komina.
Doskonałe efekty w szybowaniu można uzyskać wykorzystując fronty chłodne. Wynoszenie ma wówczas miejsce na linii zetknięcia się frontów ciepłego i zimnego – lecąc wzdłuż tej linii, na skraju chmur burzowych można długo utrzymać wysokość.

Szybownictwo w Polsce – warunki naturalne
Naturalnym miejscem narodzin polskiego szybownictwa były góry. Tam nie tylko łatwiej jest wynieść szybowiec w powietrze, ale i wykorzystać wiatr oraz prądy powstające przy nagrzanych skalnych zboczach.
W warunkach naszego kraju prądy konwekcyjne w górach i na nizinach wynoszą szybowce z prędkością od 1 do 5 m/s na maksymalną wysokość 1500 – 2000 m. W ciepłych rejonach świata (Australia, Afryka, południowe stany USA) wynoszenie kominem powietrznym odbywa się z prędkością 10 m/s na ponad podstawę chmur umiejscowioną na wysokości 5000 m. W takich warunkach można latać bardzo długo i daleko.

Podniebny Mazurek Dąbrowskiego
Nawet jeśli warunki pogodowe w Polsce nie są optymalnymi, to Polacy od lat znajdują się w czołówce rankingów szybowcowych. Liderem rankingu IGC jest Sebastian Kawa – właściciel piętnastu złotych medali mistrzostw świata oraz wielu rekordów. Obecnie Kawa jest aktualnym mistrzem świata w klasie 15 m i Standard.
Wraz z Sebastianem Kawą na liście rankingowej w pierwszej dwudziestce znajdujemy jeszcze trzy polskie nazwiska: Tomasz Rubaj V, Jakub Barszcz XV, Łukasz Grabowski XIX.

Sukcesy Polaków to współczesność, ale także świetlana przeszłość. Pierwszym na świecie laureatem medalu Lilienthala – najwyższym honorowym odznaczeniem szybowników ustanowionym w roku 1938, był Polak Tadeusz Góra. Do tej pory to odznaczenie trafiło do rąk Polaków jeszcze sześciokrotnie. Wśród osób wyróżnionych medalem są dwie kobiety: Pelagia Majewska (1960) oraz Adela Dankowska (1975).

Historia polskiego szybownictwa, to także produkcja doskonałej jakości sprzętu. Kiedyś były to konstrukcje drewniane; współcześnie materiałem wykorzystywanym są kompozyty tworzone na bazie włókien węglowych i żywic epoksydowych. Dowodem zaufania dla polskich konstrukcji były Mistrzostwa Świata w Akrobacjach Szybowcowych w Dubnicy 2012. Podczas zawodów wszyscy uczestnicy rywalizowali na sprzęcie polskiej produkcji.

Szybownictwo – nieco ciekawostek
Europejski boom na szybownictwo ma swoje źródło w polityce. Zwieńczający I wojną światową Traktat Wersalski uniemożliwił Niemcom rozwój militarny. Obchodząc surowe zakazy rozpoczęto masowe szkolenia pilotów szybowców, którzy w przyszłości zasilili szeregi niemieckiej Luftwaffe. Z terenu Niemiec zainteresowanie szybownictwem szybko przeniknęło do sąsiadów, między innymi do Polski.

Tadeusz Góra otrzymał medal Lilienthala w styczniu 1939 za rekord odległości ustanowiony na szybowcu PWS -1 konstrukcji inż. Wacława Czerwińskiego. Rekord Góry to 577,8 km. Janusz Centka, laureat medalu Lilienthala z 2004 r., jest właścicielem dwóch rekordów Polski w przelotach otwartych po pasie trójkąta – każdy wynik to ponad 1040 km.

Kiedyś szybowce wyglądały na niebie niczym rajskie, kolorowe ptaki – dzisiaj niemal wszystkie są białe. Skąd taka barwa? Kompozytowe elementy konstrukcji maszyny łączone są za pomocą klejów. Biel odbija promienie słoneczne, co ogranicza nagrzewanie się powierzchni szybowca i dzięki temu spojenia są trwałe i bezpieczne.

Obserwujący loty szybowców mogą niekiedy zobaczyć dziwny ślad na niebie przypominający smugę kondensacyjną pozostawianą przez silniki samolotowe. Czy to silnik szybowca? Nie, to woda, która w szybowcu spełnia rolę balastu i w razie potrzeby jest zrzucana w celu utrzymania nośności.